Wady komunikacji miejskiej

Wady komunikacji miejskiej

Komunikacja miejska ma pewne wady, temu nie da się zaprzeczyć – niektóre z tych rzeczy sprawiają, że włos jeży się na głowie, a my sami wolimy pójść na nogach, bądź wydać więcej pieniędzy na benzynę i przesiąść się na samochód. Przyjrzyjmy się zatem szczegółowo – co może nas odstraszyć od komunikacji miejskiej?

Na samym początku to, na co skarży się większość osób – zapach współpasażerów. Nie każdy z nas używa wody toaletowej Celine Dion i pachnie jak księżniczka, bądź codziennie pryska się Axe, i działa jak magnez na kobiety. Wielu pasażerów zapomina o codziennym prysznicu i sprawia, że masz ochotę zwrócić śniadanie. Na szczęście wprowadzono nowy przepis – jeżeli ktoś naprawdę cuchnie, kierowca ma prawo tę osobę wyprosić.

Kolejną rzeczą jest przymus czekania na autobus oraz przesiadki. Jadąc autem, jesteśmy w stanie dostać się na umówione miejsce o wiele wcześniej, niż przesiadając się na trzy różne autobusy. Nikt nie powiedział też, że będą one jechać w idealnej synchronizacji – dlatego też po przesiadce z drugiego możemy czekać nawet godzinę na trzeci, bo pierwszy spóźnił się nam o 5 minut.